Znamy laureatów trzeciego Gault&Millau Tour. Co więcej, znamy też czas i miejsce Wielkiej Gali połączonej z premierą przewodnika na kolejny rok. 27 listopada widzimy się w Łodzi.

Wczoraj, 5 września, poznaliśmy zwycięzców kolejnego, przedostatniego w tym roku, regionalnego spotkania na najwyższym kulinarnym szczycie. Na zaproszenie Gault&Millau Polska w krakowskiej restauracji Biała Róża pojawiło się 150 najlepszych szefów kuchni z  Małopolski, Podkarpacia, Bieszczad i Górnego Śląska. Nagrody wręczyła Justyna Adamczyk, redaktor naczelna Żółtego Przewodnika.

– Poziom w Krakowie był niesamowicie wysoki, na szczęście nie przyznajemy tylko jednej nagrody, mamy aż pięć kategorii – mówi. – Szczególne brawa należą się tegorocznej laureatce tytułu Kobieta Szef, Katarzynie Rogowskiej z katowickiej Cadenzy. Plastyczka z wykształcenia, więc nic dziwnego, że jej dania są nie tylko smaczne, ale i wyjątkowo piękne.

Szefem Kuchni Tradycyjnej został Janusz Fic z klimatycznej restauracji w Dworze Sieraków.

Nagrodę w kategorii Kobieta Szef zgarnęła wspomniana Katarzyna Rogowska z katowickiej Cadenzy.

Młodym Talentem okrzyknięto Pawła Krasa z Bottiglierii 1881 w Krakowie.

Nagroda Szef Jutra również została w Krakowie i trafiła do Łukasza Cichego z Białej Róży.

Szefem Roku tegorocznego Touru został Krzysztof Żurek z Trzech Rybek. Kraków po raz trzeci.

12 września kolejne, ostatnie już spotkanie w cyklu Gault&Millau Tour 2016. Żółty Przewodnik wybiera się do Gdańska, by nagradzać najlepszych szefów Polski Północnej. Gospodarzem imprezy będzie Szafarnia 10 i jej absolutnie fantastyczny szef Grzegorz Labuda.

Czy znamy już datę Wielkiej Gali? Justyna Adamczyk: Tak, to już wiemy. 27 listopada Gault&Millau Polska przyzna tytuły pięciu najlepszym polskim szefom w roku 2016. Jak zwykle podczas uroczystości będzie miała miejsce premiera przewodnika Gault&Millau Polska na rok 2017.

I breaking news: w tym roku Gala odbędzie się Łodzi. – Podczas tegorocznego Transatlantyku zachwyciła mnie łódzka hala EC1, to fantastyczna przestrzeń z niezwykłym klimatem. Zamierzamy ruszyć się z Warszawy, może więc w przyszłym roku będziemy świętować w Krakowie? Może w Gdańsku? Kto wie?

fot. Wojciech Grzędziński