Czas akcji: od jutra (co łatwo zapamiętać, bo to Święto Niepodległości) i potrwa przez weekend. Miejsce akcji: ICE Kraków Congress Centre. Podczas III Edycji Terra Madre Slow Food Festival odbędą się także dwudniowe targi kulinarne – największe w Europie Centralnej.

Wśród najciekawszych wydarzeń kulturalnych (bo przecież nie tylko kulinarnych) Krakowa Terra Madre ma już swoje ważne miejsce. W tym roku będzie tu blisko 150 wystawców. I lepiej niech uczestnicy nie nastawiają się na leniwy weekend – jeśli chce się wziąć udział choć w paru wydarzeniach, trzeba będzie trochę pobiegać. Podczas Terra Madre odbędzie się bowiem: 30 pokazów i laboratoriów smaku, 10 kolacji tematycznych w krakowskich restauracjach z najlepszymi szefami kuchni oraz degustacje cydrowe, piwne i winiarskie. Będzie też sensoryczny plac zabaw dla dzieci, konkurs win świętomarcińskich, debaty, dyskusje, Festiwal Młodego Wina oraz – data zobowiązuje – rozpoczęcie akcji „Gęsina na św. Marcina”.

Już po raz kolejny krakowskie Terra Madre umożliwia spotkanie wsi i miasta; rolnika, przetwórcy i producenta z konsumentem. Dlatego jej istotą są targi z najlepszym, uczciwie produkowanym jedzeniem oraz możliwość bezpośredniej rozmowy z „żywicielami”. Na targach znajdziecie też jedzenie, którego na próżno szukać w osiedlowych sklepikach. Będą zapomniane odmiany ziaren i kasz: orkisz, płaskurka, proso, różne odmiany ziemniaków, m.in. vineta, bellarosa czy niebieskie szwedy, bogactwo starych odmian jabłek, wśród których znajdziecie i kosztelę, i cesarza wilhelma, i grafsztynka, i bojkena, i antonówkę czy kronselkę. Będą wędzone ryby z polskich pojezierzy i Bałtyku z sielawą, sieją, węgorzem, leszczem i łososiem bałtyckim na czele. Podczas targów będziecie też mogli obserwować najlepszych polskich kucharzy zamieniających te wspaniałe produkty na równie znakomite dania.

W tym roku warto zwrócić uwagę na projekt Slow Meat. To ważna inicjatywa, jemy bowiem stanowczo zbyt dużo mięsa, i to w zasadzie jednorodnego – w polskich domach króluje wieprzowina i kurczak. Ponadto tanie mięso pochodzące z hodowli przemysłowej często jest kiepskiej jakości i na pewno nie wpływa korzystnie na nasze zdrowie. Slow Food nie tylko postuluje, by ograniczyć jego spożycie, ale przede wszystkim, by sprawdzać, czy pochodzi od zwierząt hodowanych w dobrostanie. I przypomina, że warto zainteresować się innymi rodzajami mięsa, choćby wspomnianą gęsiną czy jagnięciną.

– W mojej ocenie jest to impreza o formule do tej pory niespotykanej w tej części Europy. W ciągu dwóch dni będziemy chcieli zebrać na terenach Centrum Kongresowego ICE Kraków najlepszych rolników, przetwórców i producentów z Europy Środkowej. W piątek i w sobotę wieczorem życie festiwalu przeniesie się do miasta, gdzie w restauracjach, barach i lokalach odbędą się tematyczne kolacje, spotkania z producentami oraz cieszące się coraz większym zainteresowaniem Święto Młodego Wina, które od 4 lat organizujemy razem z krakowską Winnicą Srebrna Góra – wymienia Jacek Szklarek, prezes Slow Food Polska i pomysłodawca festiwalu. W sumie 12 i 13 listopada w Krakowie pojawią się producenci i szefowie kuchni z Czech, Słowacji, Węgier, Rumunii, Słowenii, Bułgarii, Ukrainy, Białorusi, Krajów Nadbałtyckich, Austrii, Niemiec, Armenii i oczywiście z Włoch, kolebki Slow Foodu.

Miłośników dobrej kuchni ucieszy fakt, że podczas Terra Madre Slow Food Festival do Krakowa przyjadą szefowie kuchni restauracji rekomendowanych przez Slow Food Polska: Witek Iwański (Aruana, Serock), Dominik Narloch (Herbarium, Chomiąża Szlachecka), Przemek Błaszczyk (Mańana, Chorzów), Mariusz Kucharczak (Rosevia Resort, Jastrzębia Góra), Łukasz Rakowski (Cristal, Białystok), Marzena Imiłkowski (Food Art Company, Gdańsk), Bartosz Gadzina (Beksien Bistro, Bielsko-Biała), Mariusz Siwak (Park Hotel, Szczecin) czy Wojciech Deres (Kafe Zielony Niedźwiedź, Warszawa).

Z każdym z nich będą organizowane pokazy, warsztaty oraz kolacje w następujących krakowskich restauracjach: Trzy Rybki, Ed Red, Biała Róża, Amarylis, Filipa 18, Miodova, Qualita i Albertina.

– Jagnięcina, dziczyzna, runo leśne, kasze, gęsina, ryby z polskich jezior i wiele innych dobrodziejstw, dają nam szansę na zabłyśnięcie w skali Europy czy świata. Cieszę się, że po latach poszukiwań inspiracji za granicą, polska gastronomia coraz śmielej sięga po rodzime produkty i szczyci się nimi. Z całą pewnością kolacje podczas Terra Madre w Krakowie to wyjątkowa okazja, by skosztować autentycznej kuchni z różnych regionów Polski

– podkreśla Krzysztof Żurek, szef restauracji Trzy Rybki w Hotelu Starym w Krakowie.

Wstęp na targi kosztuje 5 zł, dzieci do 12 roku za darmo. Wejściówki na warsztaty dla dzieci w cenie 10 zł, można kupić na miejscu przed wejściem do Strefy Dzieci.

www.terramadre.pl

fot. Konrad Syga