Wakacje przebiegają pod hasłem ulicznego gotowania połączonego z dobrymi bitami. Dowodzi tego choćby ogromny sukces Nocnego Marketu. Na tej samej zasadzie odbyła się finałowa kolacja projektu Urban Farm, o którym możecie przeczytać TU. Muzykę i jedzenie zmiksowali też – choć w bardziej bankietowym klimacie – organizatorzy 2 Sides of the Plate, które trwa właśnie w Ustce.

Ale to nie koniec rytmicznych kolacji! W nurt wpisuje się także warszawska impreza Night Bite, której druga edycja już jutro w Fabryce Norblin. Kucharze wydają swoje street foodowe dania, a potem czekają na werdykt przeżuwającej publiczności. Wszystko przy dobrej muzie i atmosferze podkręcanej prze Vienia, który gra tu rolę wodzireja.

Za całą akcją stoi Błażej Koperski, znany z Dogidoga i Podróbki, której team (Julia Ambroziewicz, Dominika Buck, Maja Certowicz) współtworzy Night Bite. Na pokładzie jest też Magda Assanowicz z Sezonownika.

– Zależało nam na tym, by wyciągnąć kucharzy z ich naturalnego środowiska i trochę zmusić do gotowania w innych, ulicznych, a więc znacznie bardziej luzackich warunkach. Przyznam, że na początku ciężko było przekonać niektórych do pomysłu. Ale szczęśliwie przez dwie edycje udało się ściągnąć świetnych szefów młodego pokolenia. Na pierwszej imprezie bitwę stoczyli Zbig Gawron z Bibendy i Andrzej Andrzejczak z Pogromców Meatów. W sobotę Michał Molenda z Kuchni Otwartej powalczy z Witem Szychowskim z Lake Park Wilanów – opowiada Błażej.

Temat jutrzejszej bitwy: „na patyku”, spodziewajcie się więc szaszłyków i wszelkich dań na szpadach, szilkach, wykałaczkach, szpikulcach. Może być ostro!

Bilety do kupienia jeszcze TU albo jutro na bramce (69 lub 79 zł).

nightbite.pl

fot. Night Bite/materiały prasowe