Uprawa i zbiory owoców miękkich stają się nieopłacalne – alarmuje Związek Sadowników Rzeczpospolitej Polskiej, który 13 czerwca 2018 r. opublikował na swojej stronie stanowisko w sprawie „drastycznego spadku cen skupu malin i kolejnych gatunków owoców miękkich do przetwórstwa”. Pełny tekst TUTAJ .

Czy faktycznie w tym roku trudno będzie kupić polskie maliny czy wiśnie? Czy jesteśmy skazani na owoce importowane z Serbii albo z Chile, mimo, że to my jesteśmy podobno światowym liderem, np. w produkcji malin? I jak to się ma do szacunku wobec lokalnych produktów i producentów, o którym tyle się u nas ostatnio gada?

Sadownicy alarmują, że proponowane ceny skupu owoców miękkich są rażąco niskie w stosunku do kosztów produkcji i piszą: „Wzywamy producentów do przerwania i nie podejmowania zbioru w/w gatunków od 18 czerwca 2018 r. do odwołania”. Wzywają jednocześnie służby nadzoru  do kontroli jakości sprowadzanych owoców spoza UE oraz monitorowania ich ilości oraz parlamentarzystów do wprowadzenia ceł  i ceny wejścia na owoce sprowadzane na rynek Polski  spoza UE.

fot. Inka Wrońska