Mlask zaskoczył dwóch panów podczas wytężonej pracy nad nową książką. Tytuł „Między wódką a zakąską” wyjaśnia, o czym dzieło będzie; należy go rozumieć dosłownie i bez podtekstów.

Bo wprawdzie „wejść między wódkę a zakąskę” (powiedzenie znane powszechnie w formie mniej cenzuralnej) oznacza m.in. wtrącenie się do czyjejś rozmowy w zgoła nieodpowiednim momencie, jednak Alex Baron wspólnie z Łukaszem Klesykiem, dziennikarzem kulinarnym i alkoholowym, felietonistą i redaktorem Magazynu Wino, nie zamierzają się tym specjalnie przejmować.

Spotykam ich w Solcu 44 pod ścianą ze słoikami kiszonek. Stolik nieduży, za to cały zastawiony pustymi, pełnymi i półpustymi kieliszkami oraz butelkami z przejrzystą cieczą. W małych filiżankach obok ostryga po polsku: żółtko utopione w redukcji jabłek Rajmana z bulionem wołowym zagęszczonym do konsystencji galarety oraz lubczykiem. (Zjadłam. Dobre.).

Baron: Od dawna chciałem spotkać się z Łukaszem na drodze zawodowej, zależało mi, żebyśmy mogli zrobić coś razem. Przez lata kupowałem miesięcznik „Kuchnia” wyłącznie dla jego felietonów – przepraszam cię, Inka [słusznie przeprasza, gdyż byłam kiedyś naczelną „Kuchni” i były tam jeszcze inne artykuły – Inka]. Uważam, że jest najlepszym znawcą alkoholi w Polsce, uwielbiałem go czytać.

To jest nasze pierwsze spotkanie. Będzie ich jeszcze wiele, zamierzamy sumiennie degustować wódki i dobierać do nich zakąski. Wódki tylko czyste i tylko polskie; zdegustujemy ich około sześćdziesięciu. Od najlepszych po najgorsze – złą wódkę też trzeba umieć zagryźć. Każda zostanie oceniona i opisana oraz dostanie jedną pasującą do niej zagryzkę (będzie przepis). Do tego w książce znajdą się opowieści i anegdoty: o wódce i wokół wódki, takie historie, które rodzą się podczas wódczanych spotkań.

Książkę wyda Wydawnictwo Pascal; mogę też chyba zdradzić, że oprawą graficzną zajmie się Edgar Bąk, jesteśmy po wstępnych rozmowach. W każdym razie będzie super. Łukaszu, teraz ty coś powiedz, twoja kolej.

Łukasz (prezentując szczególny talent oratorski): Cóż tu można dodać (przerwa). Ja również się bardzo cieszę (długa przerwa). Z tej współpracy. Tak, no, bardzo się cieszę.

Mlask też się cieszy.

fot. Instagram/baronchef