27 września, Dolina Będkowska, polana przy Chochołowym Dworze. Grupa siedmiu kucharzy i kilku dziennikarzy cały dzień spędziła na darciu pierza, rozcieraniu pęczaku, lepieniu glinianych naczyń, zbieraniu macierzanki, wędzeniu miodu, grillowaniu owoców morza, oczyszczaniu pstrągów. Wszystko to, by pod wieczór przespacerować się do ciemnej, chłodnej i wilgotnej Jaskini Łabajowej i poudawać głodnych jaskiniowców. Kolacja, którą wymyślił i zorganizował Rafał Niewiarowski z restauracji Dym na Wodzie w Ustce miała udowodnić – i obserwatorom, i samym kucharzom – że można świetnie gotować, używając najprostszych metod. Wystarczą genialne produkty (patrz choćby świeżutkie pstrągi oraz znakomite masło i śmietana od Jacka Szklarka).

W „Kolacji Prymitywnej”, poza Rafałem, wzięli udział Rafał Bernatowicz, Adam Chrząstowski, Tomasz Deker, Patryk Dziamski, Mariusz Pieterwas, Tomasz Kowal. Bez narzędzi, talerzy, zbędnych dodatków i polepszaczy przygotowali (tylko na ogniu) dania, które z powodzeniem mogliby podać we własnych restauracjach.

Warto podkreślić, że wszyscy zaproszeni kucharze reprezentują bardzo różne style gotowania. Nie przeszkodziło im to jednak w opracowaniu spójnego menu. Ta różnorodność była wręcz atutem i dowodem na to, że dobry rzemieślnik – niezależnie od tego, jak gotuje – jest w stanie poradzić sobie w najdziwniejszych i najtrudniejszych warunkach. To zresztą było założeniem, które postawił sobie Niewiarowski, organizując całe przedsięwzięcie. – Ogień, rozcieranie, miażdżenie, wyciskanie, tłuczenie. Wszystko to, co jest prymitywne i co mogłyby zrobić małpy, zrobiliśmy my – z uśmiechem opowiadał Rafał.

Na kilka godzin Jaskinia Łabajowa rozbłysła światłem i wypełniła się dymem z ogniska. Uczestnicy kolacji – którzy brali czynny udział w przygotowaniach – mogli wreszcie spróbować jaskinowego menu degustacyjnego. Nikt nie krępował się, oblizując palce. W końcu przecież nie podano żadnych sztućców! Powrót do korzeni.

Co przygotowali kucharze możecie zobaczyć w filmie Bartosza Dziamskiego. Mlask miał swój skromy wkład jego powstanie.

fot. Mlask