Karolina Wiercigroch

Na początku był kulinarny blog Sandwicherie. Karolina założyła go po rozmowie z przyjaciółką. – Ola mówiła, że nienawidzi kanapek, że kanapka to dwie kromki białego pieczywa posmarowane masłem, z plastrem wysuszonej szynki w środku. Postanowiłam przełamać ten stereotyp – opowiada Karolina. I dodaje: – Nigdy wcześniej nie robiłam zdjęć, nawet telefonem, miałam wtedy jakieś okropne Blackberry i nic w nim nie działało. Pożyczyłam od chłopaka lustrzankę, wysłuchałam krótkiego wykładu o trójkącie ekspozycji i poszłam fotografować kanapkę z ratatują. Cóż, wprawdzie Ola do dzisiaj nie przepada za kanapkami, ale za to ja odkryłam nową pasję.

Dziś Karolina mieszka w Londynie i tam pracuje. Zaczynała jako amatorka, ale w Anglii skończyła London School of Photography i kurs stylizacji jedzenia w Leiths School of Food and Wine. Klienci często powierzają jej więc i fotografowanie, i stylizowanie potraw. Współpracuje też ze Stephanie Seege, autorką książki kucharskiej, propagatorką zdrowej kuchni. W Londynie Karolina regularnie fotografuje dania przygotowane według przepisów Stephanie, niedawno obie robiły też zdjęcia w Finlandii. Również podczas prywatnych podróży nie rozstaje się z aparatem. – Ostatnio robiłam zdjęcia, podróżując po Indonezji i Szkocji. Publikuję je przede wszystkim na swoim blogu Dine & Dash. Wiercigroch pracuje zwykle przy zastanym świetle, stawia na naturalność i codzienne jedzenie. Jest oszczędna w doborze rekwizytów, choć przyznaje, że fotografowanie dań gourmet też bywa ciekawym wyzwaniem – już choćby ze względu na formę.

– Paradoksalnie okazuje się, że czasami dobrze jest pracować z kucharzem, który nie zna się na stylizacji, ale zna się na gotowaniu i ma wyrazistą wizję tego, jak chce zaprezentować swoje dania –mówi. – Intuicyjnie skłaniam się ku gotowym potrawom, bo one prawie zawsze są osadzone w jakimś kontekście. W fotografowaniu najbardziej lubię opowiadanie historii, a za daniami często stoją jakieś miniopowieści: leniwe śniadanie w sobotni poranek, kolacja z przyjaciółmi przy winie, letni lunch na nadmorskim tarasie, zimowy piknik. Jej zdjęcia publikowane były w „Kukbuku”, „Kuchni”, „Czasie Wina”, amerykańskim „Chickpea”, angielskich „Wildling”, „Caboodle” i „In Clover”. Karolina zdradza, że już niedługo na tej liście pojawią się kolejne tytuły.

www.karolina-wiercigroch.com