Kiełbasa to jeden z pierwszych produktów spożywczych zaprojektowanych przez człowieka. Wymyślona została, by zakonserwować mięso, otulić je w ochronnej warstwie, wyeksponować jego smak.

Dziś, w dobie nadprodukcji mięsa i nadmiernej konsumpcji, produkt ten zyskuje nowe znaczenie. W zasadzie go nie potrzebujemy, jadamy go dla czystej przyjemności, często bez świadomości, że ta przyjemność ma wysoką cenę. W praktyce powinniśmy bowiem ograniczyć spożycie mięsa, nie tylko ze względów etycznych, ale i ekonomicznych. Nasza planeta nie przetrwa, jeśli dalej będziemy produkować i przetwarzać takie ilości mięsa, jak obecnie.

Do tego problemu nawiązała designerka Carolien Niebling, inicjując projekt „The Future Sausage”. We współpracy z holenderskim rzeźnikiem Hermanem ter Weele i szefem kuchni Gabrielem Serero z Lozanny opracowała plan „przeprojektowania” kiełbasy. Ekipa przyjrzała się tradycjom i technikom produkcji różnych kiełbasek, po to, by znaleźć nowe składniki, z których można by je przyrządzić. Po kilku latach badań i testów powstała książka – kiełbasiana encyklopedia i podręcznik w jednym.

Znajdziemy tu więc takie przysmaki jak suszona kiełbaska z marchewki, moreli i kokosa, salami z owadów, jagodowa kaszanka, surowa kiełbasa ziemniaczano-groszkowa. Nie wszystkie przepisy są wegetariańskie, np. warzywna mortadela zawiera mięso, ale jest go o 20% mniej. Niebling chce pokazać, że jesteśmy w stanie ograniczyć mięso i że to nasz społeczny obowiązek, jednocześnie jednak nie zapomina o smaku – pilnuje, aby przyjemność z jedzenia „kiełbasek przyszłości” nadal była ogromna.

www.thefuturesausage.com

fot. materiały prasowe