Jak podróżować i doceniać inne kultury. Jak szanować ludzi i jak ich słuchać. Jak jeść. Anthony Bourdain, który odszedł w piątek, kręcąc w Alzacji kolejny sezon „Parts Unknown”, nauczył nas przede wszystkim akceptacji. Na każdym kroku przypominał, że przyjmując od kogoś jedzenie, oddajemy mu cześć. Nauczył nas, jak być dobrymi gośćmi.

Mówi się, że Bourdain przegrał z demonami. Łatka „niegrzecznego chłopca gastronomii” ciągnęła się za nim całe życie. Kiedyś uzależniony od adrenaliny i ciężkich dragów, jednak z miłości do ludzi pokonał swoje demony. Dlatego był wiarygodny, bo pokazał nam, jak – mimo przeciwności – celebrować życie. Stąd też jego samobójstwo było podwójnym szokiem dla fanów na całym świecie. Każdy chciał nim być, każdy marzył, by kiedyś go spotkać i wychylić z nim kieliszek. Tę fascynację Tonym pięknie podsumował na Instagramie Christian Puglisi: „Uwielbiałem każdą rzecz, którą robił Bourdain: jak jadł, jak przeklinał, nawet jak trenował brazylijskie jiu-jitsu. Miałem wrażenie, jakbym go znał. Nie znałem. Może nikt nie znał go naprawdę”. Dlatego właśnie nie dowiemy się, czemu Anthony Bourdain nie chciał być Anthonym Bourdainem. Możemy za to trzymać się tego, co nam dał. A zostały po nim piękne opowieści o ludziach, którzy go karmili. I słowa – pamiętajmy o nich za każdym razem, gdy wchodzimy do kuchni, gdy wyruszamy w podróż, gdy poznajemy kogoś nowego.

Ostatnim pragnieniem szefa kuchni jest kucharz innowator z głową wypełnioną własnymi pomysłami, który eksperymentuje z przepisami i sposobem podawania potraw. Szef kuchni wymaga ślepej, niemal fanatycznej lojalności, kondycji i mechanicznego wypełniania obowiązków w warunkach bojowych.

Kill Grill. Restauracja od kuchni

Zaangażuj się całkowicie. Nie możesz sobie pozwolić na niezdecydowanie ani uciekanie od odpowiedzialności. Jeżeli pewnego dnia zamierzasz zostać szefem kuchni, musisz być tego pewien i z pełną determinacją dążyć do osiągnięcia zamierzonego celu, niezależnie od kosztów.

Kill Grill. Restauracja od kuchni

Bycie szefem kuchni bardzo przypomina bycie kontrolerem ruchu lotniczego: stale zmagasz się z widmem katastrofy. Musisz być matką i ojcem, instruktorem musztry, detektywem, psychiatrą i księdzem do załogi oportunistycznych najemników, chuliganów, których masz chronić przed nikczemnymi i często głupimi pomysłami właścicieli.

Don’t Eat Before Reading This, The New Yorker, 1999

Często mówię o „zasadzie babci” obowiązującej podróżników. Masz prawo nie przepadać za indykiem, którego Twoja babcia podaje na Święto Dziękczynienia. Niech będzie on nawet przypalony i suchy, a farsz staruszki za słony i pełen gumowatych grudek, które stają ci w gardle. Możesz nawet w ogóle nie lubić indyka. Ale to indyk babci. I przebywasz w jej domu. Więc stul pysk i jedz. A potem powiedz: „Dziękuję babciu, ależ oczywiście z miłą chęcią poproszę o dokładkę”.

O, kuchnia! Kill Grill 3

Twoje ciało nie jest świątynią, jest parkiem rozrywki. Ciesz się zabawą.

Kill Grill. Restauracja od kuchni

Żeby dobrze pisać o jedzeniu, musisz dobrze jeść. A nie możesz jeść dobrze, jeśli analizujesz jedzenie. Nie ma w tym nic przyjemnego, ani dla ludzi, z którymi jesz, ani dla ciebie samego. Spędziłem 30 lat w branży restauracyjnej i wiem, że nie chcę się zastanawiać nad każdym detalem. Nie chcę słyszeć dzwonka w kuchni. Nie chcę myśleć, z czego jest dressing. Chcę się zatracić w jedzeniu. Chcę być romantycznym głupcem.

Z wywiadu dla First We Feast

Podróż nie zawsze musi być ładna. Nie zawsze jest wygodna. Czasami boli, a nawet łamie ci serce. Ale to dobrze. Podróż cię zmienia; powinna cię zmienić. Pozostawić ślady w twojej pamięci, w świadomości, w sercu i na twoim ciele. Przyjmij to i zabierz ze sobą. Mam nadzieję, że za sobą zostawisz coś dobrego.

No Reservations: Around the World on an Empty Stomach

W albumie „My Last Supper” wydanym w 2007 roku 50-letni Anthony Bourdain na pytanie o swój ostatni posiłek odpowiedział:

Pieczony szpik z sałatką z natki i kaparów, kilka kromek bagietki i sól morska. Jadalnia w St. John w Londynie – po godzinach.

fot. materiały prasowe