Druga edycja Food on the Edge już za niespełna tydzień, 24 i 25 października (poniedziałek i wtorek). O kilka słów na temat tego młodego sympozjum odbywającego się w irlandzkim Galway poprosiliśmy Wojciecha Modesta Amaro, który w ubiegłym roku prowadził tam wykład Forgotten Future.

Założeniem dwudniowego sympozjum szefów jest „seeking to make good food accessible for everyone”. Dlatego właśnie organizatorzy zapraszają do Galway szefów nie tylko dobrych, ale przede wszystkim znanych z kreatywności. Takich, którzy mają coś sensownego do powiedzenia i do przekazania innym. Prelegenci dostają po 15 minut na wykład, odbywają się także panele dyskusyjne. W tym roku organizatorzy zaprosili 51 wykładowców i panelistów; ich listę można znaleźć na foodontheedge.ie.

– Food on the Egde to arcyciekawa, bardzo dynamiczna nowa platforma wymiany myśli – mówi MLASKOWI Wojciech Modest Amaro. – Każdy z zaproszonych szefów jest w stanie wnieść coś nowego do dyskusji o ważnych zagadnieniach współczesnej gastronomii. Imponuje rozmach tego wydarzenia, sprawnie zorganizowane pokazy, prelekcje i prezentacje. Uczestnicy spotkania mają okazję, by zapoznać się z nowymi trendami i nurtami w gastronomii, wymienić poglądy. Ale ważna jest też możliwość bezpośredniej, również zakulisowej, dyskusji z szefami-aktorami wydarzenia, oraz z zaproszonymi gośćmi. Podczas zeszłorocznego sympozjum największe wrażenie wywarł na mnie André Chiang z Singapuru i jego wykład Juice of Ideas o napojach powstających w wyniku fermentacji. Owszem, podczas sympozjum pojawiały się także treści, z którymi nie do końca mogłem się zgodzić, które do mnie nie przemawiały. To jest przecież także wyścig o zdobycie uwagi, zaskoczenie słuchaczy; sposób na udowodnienie, że jest się kimś wyjątkowym i oryginalnym. Wtedy pojawia się miejsce na błąd, kicz, niedoskonałość czy brak spójności. Ale od razu jest też miejsce i czas na pytania. Można zadać je prelegentowi, kiedy jeszcze stoi na scenie, można poczekać na spokojniejszą, dłuższą rozmowę w kuluarach.

Galway jest sympozjum młodym, ale organizatorowi, JP McMahonowi, już podczas pierwszej edycji udało się zaprosić najbardziej znaczące postaci z gastroświata. – W przerwie miedzy wykładami rozmawiałem z Davidem Kinchem z Kalifornii – wspomina Wojciech Modest Amaro. – Zadzwonił jego telefon, okazało się, że Manresa właśnie dostała trzecią gwiazdkę w Michelinie. Kiedy jesteś świadkiem takiego wydarzenia, uświadamiasz sobie, że uczestniczysz w spotkaniu szefów naprawdę poważnego kalibru.

W tym roku wśród prelegentów m.in. Andrew Wong (Traditional Chinese Technique in the 21st Century), Massimo Bottura (Cooking is a Call to Act) czy Christian Puglisi (Farm of Ideas, Integrating, Cooking and Farming); będzie też ciekawy panel Building a Global Network.

fot. Atelier Amaro